Na początek bobotie

   Zainspirowana książką Jule Powell "Julie&Julia. Rok niebezpiecznego gotowania" też postanowiłam rozpocząć własne wyzwanie. Spokojnie, nie jestem aż tak szalona jak autorka i nie zamierzam przerabiać wszystkich przepisów z DFSK (czyli ponad 500) w 365 dni. Ja chcę pisać, (bo recenzować to zbyt duże słowo) o książkach kucharskich. Zamierzam testować zawarte w nich przepisy kulinarne i oceniać je.



   Jako pierwsze postanowiłam upichcić bobotie, potrawę pochodzącą z książki "365 sposobów na.."
Autor poleca to danie dla gości. Lista składników nie jest długa i naiwnie założyłam, że bez trudu uda mi się je zakupić w pobliskim supermarkecie. Jednak nie zaczęło się prosto, sklep powitał mnie kolejką do kas, której koniec niknął gdzieś pomiędzy regałami, oraz brakiem potrzebnych, a nawet niezbędnych produktów. Okazało się, że nie ma mielonej wołowiny! Panika, w pierwszej chwili chciałam się poddać i kupić mrożoną pizze. Okazało się, jednak, że jest ratunek, mięso na burgery! Wyszło pewnie dwa razy drożej, ale co tam, stać mnie ;) Znalezienie śmietany 48% również okazało się niemożliwe. Może Unia Europejska zakazała takiej zawartości tłuszczu w śmietanie, bo w sumie jest to zabójcza ilość. Pasty z curry, nawet nie szukałam, intuicyjnie wyczułam, że jej nie będzie. Pominęłam też ocet winny, bo go nie lubię.
   Zakupiwszy potrzebne produkty, lub ich substytuty przystąpiłam do gotowania. Samo przygotowanie potrawy nie było trudne, jednak na pewno zajęło sporo dłużej niż obiecywane przez autora 10 minut. Myślę, że było to 20-30 minut. Ale to i tak dobry wynik.
   Potrawa ma ciekawy smak, dzięki rodzynkom wśród mięsnych smaków mamy słodkie nuty. Masa z jajek i śmietany tworzy puszystą kołderkę na naszej zapiekance. Całość wygląda apetycznie, ładnie pachnie i zdecydowanie nadaje się do podania gościom.



   Przejdźmy do oceny. Chcę tu zwrócić uwagę nie tylko na smak, ale również na to czy założenia autora są prawdziwe.
Smak 👍 (chociaż, mojemu chłopakowi przeszkadzały rodzynki)
Czy nadaje się na obiad dla gości 👍 (zdecydowanie tak, proste w przygotowaniu, chyba nie może się nie udać)
Czas przygotowania 👎 (niestety nie ma szans żeby zmieścić się w założonych przez autora 10 minutach)

   Ja osobiście myślę, że bobotie przygotuję jeszcze wiele razy. Was zachęcam do przetestowania i czekam z niecierpliwością na opinie.

Komentarze